Raz jest lepiej, raz gorzej. Bywa dzień, że jestem w stanie przenosić góry, a bywa i tak, że mam ochotę usiąść, płakać i jeszcze bardziej się zdołować. I właśnie wpadł mi pomysł do głowy, że ten post zadedykuję pewnej wspaniałej kobiecie-Ewie Chodakowskiej. Może ją znacie, może słyszeliście? Nie oceniam jej wyglądu, jej sposobu bycia, ale to co robi. Zachęca tysiące kobiet do zmiany życia i nastawienia poprzez aktywność fizyczną. Ja poszłam za nią. Zaczęłam ćwiczyć, zwracać uwagę na to co jem i
CIESZYĆ SIĘ ŻYCIEM! Dzień bez ćwiczeń to dzień stracony, na prawdę! Podczas ćwiczeń mam ochotę rzucić telefonem o ścianę ( nagrałam sobie na nim jeden program by móc w swoim pokojowym zaciszu ćwiczyć, nie mam kompa w pokoju), ale po ćwiczeniach to jestem w niebie! Zaczęłam inaczej patrzeć na siebie, zaakceptowałam swój wygląd: wysokie czoło, szerokie biodra... Znam swoją wartość. Czerpię więcej radości z życia, dużo częściej się śmieję niż płaczę, czasem jak idiotka sama do siebie i z siebie, ale co tam.
Życie potrafi zaskakiwać każdy chyba o tym wie, postanowiłam więc czerpać z niego garściami, tak żeby nie stracić ani chwili. Ciężko jest gdy muszę się uczyć rzeczy, o których nie mam pojęcia, ale staram się mobilizować. Uwierzyłam w siłę marzeń. Stawiam sobie realne cele. Wierzę, że wszystko można osiągnąć pod warunkiem że daję z siebie 200%. Wiem, że mam wady, nie popadam w samouwielbienie, czasem mogłabym mądrzej się zachowywać, bardziej się zorganizować, więcej czytać bo robię wiele ortografów i jeszcze kilka innych rzeczy spokojnie się znajdzie - WIEM TO! Ale życie mam tylko jedno, często sobie powtarzam ,,byle do przodu", przestałam analizować jakieś głupie sytuacje, rozmyślać nad ,, być albo nie być", szukam konkretów. Chcę wiedzieć czego chcę od życia i z uporem dążyć do celu.
Dzięki Ewie i ćwiczeniom wiele sobie uświadomiłam. Gorąco wszystkim polecam jej facebook :
Warto się trochę pomęczyć, by odmienić siebie. Bardzo się zmobilizowałam do zmiany czegoś w swoim życiu. Polecam wszystkim! Aktywność fizyczna jest również ważna dla zdrowie, które przecież jest w życiu najważniejsze. Nie ma co się dłużej zastanawiać,
DOŁĄCZ do Ewy :)
Jest luty, do lata 4 miesiące! Warto zacząć swoją metamorfozę, by w końcu gdy przyjdzie lato wskoczyć w swój wymarzony strój i pomyśleć ,,wyglądam pięknie" ot tak! sama o sobie :)
U mnie jeszcze nie jest idealnie, ale to lata się z tym uporam, wierzę w to, że w końcu dotrzymam danej sobie obietnicy i zrzucę ten tłuszczyk z brzucha. Musi się udać ;)
Polecam wszystkim tym, którzy jeszcze nie wiedzą co ze sobą zrobić. ;)
Ewa! Dziękuję za wszystko, jesteś wielka! :*